Po dotarciu do sanktuarium, królowie złożyli dary dzieciątku w szopce - złoto, kadzidło i mirrę. Orszak zakończono odczytaniem ewangelii św. Mateusza, opisującej pokłon mędrców ze wschodu.
"Jeszcze Polska nie zginęła, gdy kolęda rodzi łzy"
Liczną publiczność zgromadził koncert bożonarodzeniowy Zespołu Pieśni i Tańca "Śląsk". Artyści ubrani w stroje ludowe przypomnieli słuchaczom melodie najpiękniejszych polskich kolęd. "Dzisiaj w Betlejem", "Cicha noc" czy "Lulajże Jezuniu" te i inne utwory wybrzmiały przy akompaniamencie instrumentów strunowych, i dętych. Artystów prowadził dyrygent Wojciech Wantulok.
Znalazło się też miejsce na poezję. Bożonarodzeniowe utwory Hanki Nowobielskiej recytował artysta odziany w strój podhalański.
Pod koniec koncertu członkowie zespołu połączyli głosy z publicznością. Zgodnie zaśpiewano kolędę "Bóg się rodzi". Słuchacze nagrodzili artystów gromkimi brawami.
- Szliśmy po raz pierwszy w Orszaku na Bachledówce. Przyszliśmy do naszego Betlejem, bachledowiańskiego wieczernika. Spotkaliśmy Pana i uradowaliśmy się bardzo. Ta radość stała się podwójna, bo kto śpiewa i tak pięknie gra, jak Zespół "Śląsk", to dwa razy się modli - podsumował po koncercie o. Piotr Polek, proboszcz parafii na Bachledówce - Czerwiennem.
ip/




























